Ubezpieczenia turystyczne Warszawa

Kolejny długi weekend tuż, tuż…

I jak co roku tysiące Polaków ruszą w świat bliższy lub dalszy, by skorzystać z urlopowej okazji, jaką od lat są przedłużone weekendy. Kierunek morze, góry, Mazury, działka, czy zagranica. Pospieszne pakowanie, by jak najszybciej rozpocząć weekendowanie, szybkie sprawdzenie, czy na pewno mamy wszystko, co nam potrzebne i… w drogę!

  • Ale, ale, czy na pewno pamiętaliśmy o wszystkim?
  • O zdrowiu i o naszym bezpieczeństwie?
  • Naszym i naszych bliskich?
  • A może zaklinamy los wierząc, że nam akurat nic się nie przydarzy?
  • Ubezpieczenie turystyczne rodzina
  • Ubezpieczenie turystyczne rodzina

Mnie głęboko zapadła w pamięć jedna majówkowa scena, która miała miejsce prawie na szczycie Giewontu, parę ładnych lat temu. Gromady piechurów mniej lub bardziej wprawionych, często w obuwiu innym niż górskie, przeciskały się na ostatnim, bardzo trudnym i pełnym łańcuchów odcinku, nie bacząc zupełnie, że obowiązuje ruch jednostronny. Niektórzy z puszkami piwa w rękach, czyli odważniej i bardziej arogancko w razie jakichkolwiek komentarzy. Szturm Giewontu. A ja się bałam jak nigdy wcześniej. O siebie i o innych. Tkwiła we mnie pewność, że zaraz coś się złego wydarzy. Że wystarczy, że ktoś mnie mocniej potrąci, że ktoś upadnie, zostanie stratowany… Byle jak najszybciej do krzyża! W tym kontekście wydawało mi to naprawdę złowróżbne i złowieszcze. Zawróciłam. Na nogach z waty.

Pamiętajmy o ubezpieczeniu się.

Pamiętajmy też o czarnych statystykach zatrzymań pijanych kierowców i rekordach wypadków podczas długich weekendów. Bo to, że my jesteśmy ostrożni, może nie wystarczyć. Myślmy o sobie, naszych bliskich, ale też o wszystkich tych, którym poskąpiono wyobraźni. Myślmy o kleszczach, chorobie za granicą, złamanej ręce, kradzieży…
No i działajmy!
Jestem do dyspozycji.

2018-05-24T14:56:26+00:00

About the Author:

Zostaw komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.